Sądowy środek wychowawczy, Sąd dla Nieletnich, ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich – osoba nie mająca na co dzień z prawem do czynienia te określenia najczęściej może usłyszeć w telewizji lub w innych środkach masowego przekazu. I w gruncie rzeczy co z tego że usłyszy, jak tak naprawdę praktycznie nie wie czego one dotyczą. A powinna, ponieważ nigdy nie znasz dnia ani godziny kiedy Twoje dziecko (lub Ty, jeśli jesteś niepełnoletni) trafisz w trybiki sądowe, które może i wolno mielą, ale skutecznie.

Sąd dla Nieletnich, to mówiąc w uproszczeniu – wydział Sądu Rejonowego zajmującego się sprawami Rodzinnymi i Nieletnich. Sąd dla nieletnich zajmuje się osobami w wieku do lat 18 które, nie wdając się w niuanse, popełniają czyny karalne lub przejawiają oznaki demoralizacji. O ile wobec dorosłych popełniających przestępstwa, Sąd stosuje zapisy kodeksu karnego i wydaje WYROKI, o tyle w przypadku osób niepełnoletnich Sąd dla Nieletnich wydaje POSTANOWIENIA. I to pierwsza różnica, jaka warto zapamiętać. Osoby niepełnoletnie, mające sprawę w sądzie, nie są skazywane, tylko wobec nich stosowane są sądowe środki wychowawcze.

Oczywistym jest, że te sądowe środki wychowawcze muszą być gdzieś zapisane. I zostały spisane w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich która to została opublikowana w roku 1982 (!). Od tego czasu zaszły w ustawie raczej kosmetyczne zmiany, z których wiele tylko pogorszyło możliwości oddziaływań na nieletnich popadających w konflikt z prawem. Zastanawiające jest, że o ile kodeks karny jest bardzo często nowelizowany, to ustawa o nieletnich nikogo nie interesuje a prace trwające nad dogłębną jej zmianą, trwają od wielu lat i końca ich nie widać. Najśmieszniejsze jest to, że Ministerstwo chce zmieniać ustawę o kuratorach sądowych, nie interesując się tym i nie biorąc pod uwagę, że praca kuratora i jego skuteczność zależy właśnie od ustawy o postępowaniu wobec nieletnich. Ale to tak na marginesie, jako ciekawostkę. Poniżej przedstawię i opiszę potocznym językiem środki wychowawcze, jakie sąd może zastosować wobec młodzieży, która jest na bakier z prawem i staje przed obliczem Sądu. Zacznijmy od preambuły:

W dążeniu do przeciwdziałania demoralizacji i przestępczości nieletnich i stwarzania warunków powrotu do normalnego życia nieletnim, którzy popadli w konflikt z prawem bądź z zasadami współżycia społecznego, oraz w dążeniu do umacniania funkcji opiekuńczo-wychowawczej i poczucia odpowiedzialności rodzin za wychowanie nieletnich na świadomych swych obowiązków członków społeczeństwa stanowi się, co następuje.”

W roku 1982 Sąd był straszakiem i budził lęk u młodzieży. Taka formułka robiła wrażenie a i poziom demoralizacji był całkiem inny. Teraz, w dobie Internetu, dopalaczy, pogłębiającego się kryzysu rodziny i wszędobylskiego „mam swoje prawa”, staje się ona poniekąd trochę „za słaba” na zachodzące w ostatnich latach przemiany społeczne i obyczajowe. Podobnie jak środki wychowawcze, które wykorzystywane są w naprawianiu nielatów. Jakie to są te środki wychowawcze i jaką mają moc sprawczą:

  1. Udzielić upomnienia. Tak, Sąd na rozprawie może pogrozić nieletniemu palcem, ewentualnie walnąć ręką w stół i zbesztać nielata za to że jest niegrzeczny. Po takim zbesztaniu nieletni bardzo często ma traumę do końca życia i zostaje przykładnym obywatelem. Nie rodzi to żadnych dalszych konsekwencji prawnych.

  2. Zobowiązać do określonego postępowania, a zwłaszcza do naprawienia wyrządzonej szkody, do wykonania określonych prac lub świadczeń na rzecz pokrzywdzonego lub społeczności lokalnej, do przeproszenia pokrzywdzonego, do podjęcia nauki lub pracy, do uczestniczenia w odpowiednich zajęciach o charakterze wychowawczym, terapeutycznym lub szkoleniowym, do powstrzymania się od przebywania w określonych środowiskach lub miejscach albo do zaniechania używania alkoholu lub innego środka w celu wprowadzania się w stan odurzenia. Oczywiście, Sąd zobowiązuje i co z tego? Najczęściej sprawdzane jest po pół roku albo po roku czy nieletni to zrobił. A jak nie zrobił, to nowa sprawa sądowa. O ile niektóre zapisy działają na młodzież wychowująco, to jednak wiele z nich jest martwa albo ich wykonanie trwa bardzo długo.

  3. Ustanowić nadzór odpowiedzialny rodziców lub opiekuna. To jest mój najbardziej ulubiony przepis. Gdy nieletni jest np. niegrzeczny w domu lub nie chce się uczyć, Sąd nakłada na rodziców obowiązek składania sprawozdań z którymi co 3 miesiące się zapoznaje. Mówiąc bez ogródek, rodzic składa donos na swoje dziecko w którym opisuje zachowanie, stosunek do rodziców, nauki, itp. Według mnie bardzo nie-wychowawcze, podobnie trochę jak odwrócona wersja Pawlika Morozowa, o czym starsi czytelnicy niniejszego tekstu pewnie doskonale wiedzą a młodsi niech sprawdzą w wikipedii.

  4. Ustanowić nadzór organizacji młodzieżowej lub innej organizacji społecznej, zakładu pracy albo osoby godnej zaufania – udzielających poręczenia za nieletniego. Ten zapis jest bardzo podobny do powyższego, odnosi się jednakże nie do rodziców, a do organizacji młodzieżowej lub społecznej. Zapewne w przeszłości chodziło tu o Związek Młodzieży Socjalistycznej, lecz dzisiaj ja nie mam pojęcia, jaka organizacji chciałaby wziąć na garb odpowiedzialność za zachowanie nieletniego dając za niego poręczenie. Jedyne co mi się kojarzy to harcerstwo lub klub sportowy do którego przynależy dany delikwent.

Część druga niniejszego tekstu ukaże się za kilka dni.

Piotr Matysiak