Liga pędzi jak szalona, jak wiewiórka w domu baristy. Zamiast delektować się końcową rywalizacją staramy się zatrzymać czas, by choć odrobinkę skubnąć coś z tego wyścigu. Jest ciężko.

Dynastia Piasta ma kolejnego króla. W meczu hokeja piłki nożnej Piast Gliwice – GKS Bełchatów (6:3), Kamil Wilczek czterokrotnie posyłając krążek futbolówkę do siatki zaanonsował swoje przybycie na ceremonię koronacji króla strzelców. Po dwóch latach na tronie ponownie zasiądzie zawodnik ze śląskiej drużyny (w 2013 roku był to Robert Demjan z Podbeskidzia). Król Kamil walnie przyczynił się do 6-punktowego tygodnia w wykonaniu gliwiczan, co jest właściwie/najprawdopodobniej/w zasadzie/choć nigdy nic nie wiadomo równoznaczne z utrzymaniem Piastunek.

Nie lubię krakać, ale cóż stało się. W machinie Podbeskidzia coś wyraźnie utknęło w szprychach. Dwa derbowe pojedynki i dwie porażki. Takie nijakie. Efekt nowej miotły trafił szlag. Dopiero teraz zobaczymy czy narzędzia z warsztatu trenera Kubickiego mają odpowiednie atesty.

Cóż można mówić o Górniku. Niby tam wszystko jest, umiejętności, walka, może nawet chęci, ale takie jakieś to mizerniutkie. Porażką z Lechią i remisem ze Śląskiem-wartym-5-tysięcy-kibiców zabrzanie dyskretnie opuścili autobus zmierzający do Europy. Ale to być może oni zadecydują o losach tytułu mistrzowskiego. Górników czekają mecze z Jagiellonią, Lechem i Legią. Być może z apatyczną miną oddadzą rywalom bon na 3 punkty, a może ten 14-krotny król ekstraklasowej dżungli znów zaryknie i położy łapę na wyniku? Nastawię budzik, by to zobaczyć.

Jedenastka kolejki wg Śląskiego Dziennika:

D. Kudła (Pogoń) – A. Głowacki (Wisła), M. Pazdan (Jagiellonia), P. Arajuuri (Lech) – S. Vranjes (Lechia), K. Vassiljew (Piast), Ł. Trałka (Lech), N. Dzalamidze (Jagiellonia) – O. Sa (Legia), K. Wilczek (Piast), A. Piech (GKS)