Jerzy Malcher – między Londynem a Rybnikiem” to fabularyzowany film dokumentalny opowiadający o losach pochodzącego z Chwałowic Jerzego Malchera. Nieznany szerzej chwałowiczanin jest jedną z najbardziej niezwykłych postaci Rybnika. Jerzy Malcher przyszedł na świat w rodzinie górniczej, przed wojną ukończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, popłynął nad Bałtyk kajakiem wraz z chwałowickimi harcerzami, walczył w kampanii wrześniowej, był tajnym kurierem i cichociemnym. To dzięki jego wysiłkom polscy jeńcy Wehrmachtu byli przerzucani do oddziałów generała Władysława Andersa, to on stworzył Brytyjczykom pion lingwistyczny w ministerstwie obrony. Instytucja ta działa do dzisiaj i służy szkoleniu ludzi o pokroju Jamesa Bonda. Jerzy Malcher jest także autorem dwóch anglojęzycznych publikacji o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez Sowietów i o upolitycznieniu wojska polskiego w czasach PRL-u.

Niezwykły człowiek, harcerz, żołnierz armii polskiej, kurier ruchu oporu, oficer brytyjskiego wywiadu, pisarz, krótko mówiąc bohater. Film powstał przy udziale pasjonatów historii z Rybnika i okolic pragnących zachować i wypromować tę cząstkę nie tak bardzo znanej lokalnej historii.

W programie wieczoru w sobotę, 17 lutego:

– o godz. 18.00 – opowieść dr Jana Krajczoka o Jerzym Malcherze.

– o godz. 18.30 – „Jerzy Malcher – między Londynem a Rybnikiem” – premiera filmu.

Projekcji filmu towarzyszyć będzie wystawa fotografii Mariusza Węglorza, Damiana Machnika i Adama Grzegorzka dokumentująca pracę zespołu filmowego podczas realizacji filmu.

Trailer filmu:

https://www.youtube.com/watch?v=2FYxPa2Uv2Y


Adam Grzegorzek
– reżyser filmu dokumentalnego „Jerzy Malcher – między Londynem a Rybnikiem” pochodzi z Chwałowic. Z wykształcenia jest historykiem, z zamiłowania filmowcem. Pasjonat lokalnej kultury, tradycji i historii. Na co dzień pracownik Zabytkowej Kopalni Ignacy. W wolnych chwilach malarz amator. Wszystkie te dziedziny łączy jeden wspólny mianownik: Śląsk, ojczyzna najmniejsza. Ten mały skrawek ziemi jest motorem napędowym jego twórczości.

Jerzy Malcher – chwałowicki nauczyciel Jamesa Bonda.

Prawie nikt w Polsce nie wie, że angielscy szpiedzy pokroju Jamesa Bonda zostali pośrednio przeszkoleni przez Jerzego Malchera. Człowiek ten zrobił największą, wśród Polaków, karierę urzędniczą w Wielkiej Brytanii. Doszedł na drodze awansu nawet do stopnia będącego odpowiednikiem polskiego generała brygady. Ponadto brytyjski Institute of Linguistiqs nadał mu stopień naukowy – fellow. Malcher jest kawalerem wielu odznaczeń z czasów wojny i z czasów powojennych. W 1957 r. otrzymał order Member of the British Empire.

Jego kariera zaczęła się bardzo niepozornie. Podczas ewakuacji wojsk francuskich do Anglii, kiedy to ujawnił swój talent językowy i dyplomatyczny, poprzez załagodzenie konfliktu między pewnym brytyjskim bosmanem, a francuskimi oficerami. Malcher znał i francuski i angielski. Po tym wydarzeniu piął się szybko po szczeblach drabiny stanowisk wojskowych.

Jerzy Malcher urodził się 11 lipca 1914 r. w Chwałowicach. Jego rodzice to Józef i Marta z domu Matuszczyk. Gdy był dwutygodniowym niemowlęciem, głowę rodziny wcielono do wojska niemieckiego w czasie I wojny światowej. Ojciec wrócił do domu po 5 latach i rozpoczął pracę jako maszynista wyciągowy na KWK Chwałowice. W 1920 r. urodziła się córka Hilda, a w 1924 r. Maria. W 1933 r. znakomicie zdał maturę i podjął wyższe studia na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Wtedy też zainteresował się, z wzajemnością, o trzy lata młodszą Jadwigą Kauczor, późniejszą studentką polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim i zastępcą naczelnika żeńskiego ZHP w Niemczech. W czasie wojny był kurierem między Polską a Węgrami, dowódcą działonu walczącego we Francji, tłumaczem w Wielkiej Brytanii, a także pracował w brytyjskim wywiadzie. Po wojnie sprowadził do siebie Jadwigę z komunistycznej Polski, której groziło aresztowanie przez UB. Malcherowie osiedlili się w Mount Pleasant Cottage (Domku Miłego Wzgorza) niedaleko Londynu. Gdy w roku 1979 Jerzy przeszedł na emeryturę, samodzielnie badał historię najnowszą, pisał o mordach dokonanych na polakach przez Sowietów. Napisał także dziesiątki szkiców, drukował w polonijnej prasie, pisał dla Radia Wolna Europa, wspomagał intelektualnie opozycję w Polsce. Zawsze tęsknił za ojczyzną i niezliczone razy o niej wspominał, lecz przez długie lata nie mógł przyjechać do kraju ze względu na rządzących komunistów, od których mógł się spodziewać najgorszego. Jednak po roku 1989 odwiedził polskie ziemie. Zmarł w maju 2001 roku w Anglii, 6 lat przed swoją żoną.

/Sonia Stożek/.